POPRZEDNIE EDYCJE

WKOŁO POLSKI Z AZS PO MARZENIA VOL. 1

Całość trasy pokonał Tomasz Wróbel i Wojciech Stefaniak. Do Gdańska dojechał, ale z powodu poparzeń musiał zrezygnować Krzysztof Rejman, a zastąpił go Mieszko Antoniak. Jak to za pierwszym razem popełniliśmy sporo błędów, które mogły nas wiele kosztować. Bardzo długie etapy ponad 200-kilometrowe etapy dawały nam w kość i powodowały wyczerpanie organizmów. Nauczyliśmy się też, że jeśli wybierasz drogę na skróty to zazwyczaj będziesz musiał jechać dłużej. Jadąc z extra wheelami (dodatkowe koło z sakwami) poznawaliśmy piękno Polski na każdym obszarze. Na trasie poznaliśmy też masę życzliwych ludzi, którzy uraczyli nas noclegami, przywitali w swoich miastach lub zapewnili wszystko czego potrzebowaliśmy. Mieliśmy też szczęście do pogody, gdyż dni deszczowych było jak na lekarstwo. Środki zebrane dla Fundacji były motywatorem do działania, a po przejechaniu trasy nabraliśmy jeszcze więcej wiary w nasze możliwości.

WKOŁO POLSKI Z AZS PO MARZENIA VOL. 2

Wyjechaliśmy z Opola w trójkę w składzie Tomasz Wróbel, Piotr Banach i Wojciech Stefaniak. Wojtek miał za zadanie rozpędzić nas do Zakopanego i wrócił do domu. Niestety na zjeździe z Bukowiny Tatrzańskiej extra wheel Piotra wpadł w drgania i nie wypiął się powodując jego silny upadek o asfalt. Piotr z poważnymi złamaniami trafił do szpitala i jazdę kontynuował tylko Tomek. Do trudnych warunków atmosferycznych dołączyła jeszcze nie mniej trudna samotność w trasie. Na szczęście dzięki dobrej woli ludzi przed zamknięciem południowej ściany Polski udało się zrealizować marzenie Julki z Fundacji, która miała marzenie spotkać się z reprezentacją Polski w piłce siatkowej. Siatkarze jako Mistrzowie Świata wraz z trenerem Antigą stanęli na wysokości zadania w Arłamowie gdzie przebywali na zgrupowaniu. To dało wielkiego kopa nie tylko Tomkowi, ale także wszystkich angażującym się w spełnianie marzeń. Z tych udało się spełnić jeszcze jedno na trasie, a kolejne już po powrocie. Na trasie wspomóc Tomka pojechali przyjaciele. W okolicach Kętrzyna dotarł Piotr Majsak, który przejechał jeden etap, a na ostatnie 3 etapy dojechał Przemysław Jagielski, Bartłomiej Konieczny, Rafał Liszewski i Mateusz Bratuszewski aby do mety towarzyszyć Tomkowi. Po akcji rower, na którym jechał Tomek został zlicytowany na rzecz fundacji.